RSS
 

Notki z tagiem ‘wiara’

Życie to Niejebajka- o byciu Żydem i „banalności zła”/ za H. Arendt/

20 kwi

Mój bliski krewny jest antysemitą. Ja jestem Żydem więc on też nim jest. Ilu antysemickich Żydów znacie ? Ilu Żydów w ogóle znacie?
Wiem, że to chwyt poniżej pasa ale co Wy w ogóle wiecie o swoich przodkach? Może też jesteście Żydami, jak ja? Czy dojrzenie w innym Niemca, Syryjczyka czy Sudańczyka jest łatwiejsze od patrzenia na Żyda? Jak będzie się czuł mój krewny paląc mnie żywcem w krematoryjnym piecu swojej irracjonalnej , podszytej „wiarą” nienawiści do Żyda?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Życie to Niejebajka

 

Życie to Niejebajka- buk mnie pokarał

17 kwi

Dlaczego buk nie uczynił mnie mądrym? Dlaczego buk nie chciał , bym został stolarzem? Malarzem pokojowym? A może miał mnie w dupie i nie wiedział ,że w ogóle istnieję ?

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Życie to Niejebajka

 

Życie to Niejebajka- o niemaniu wiary

16 mar

Z jednej strony, cieszę się ,że urodzony zostałem w XX wieku, w miejscu wolnym od katoterroru. Z drugiej strony, nie potępiam nieszczęśników bez wykształcenia w czambuł, bo czują ,że wierzą w to, czego ani doświadczyli , ani poczuli, ani nawet o tym nie przeczytali. Predystynacja . Czort z nią .(? )

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Życie to Niejebajka

15 mar

Animizm, politeizm, monoteizm. Oto historia boga. Bardzo w skrócie. Nie znacie? To poczytajcie. Od beznamiętnego klepania za babcią paciorków do zrozumienia, że wiara w boga[?] jest tylko naszą wewnętrzną potrzebą a nie czymś poza nami, obiektywnym przeszedłem długą drogę.

Bez potrzeby mówić/pisać , że wiara buduje nas samych, jest nam potrzebna, ale już jakiś kościół , jacyś szamani, obrzędy, szaty. To animizm w czystej formie, czego nie rozumiecie bo nie wiecie. Więcej książek o wierze przeczytałem niż Wy lektur szkolnych. Dlatego nie zazdroszczę Wam Waszego prymitywnego , ludowego zauroczenia odpustowymi bożkami; Maryja czy Józef, ptak czy Jehoszua, a może Jahwe jest najważniejszy? Was to nie obchodzi. Jesteście bezrefleksyjni jak krewetki. Nic nie wiecie, o systemie religijnym, który rzekomo wyznajecie. Według mnie , wierzycie co najwyżej ( i tak powinno być ) tylko w siebie, i dla siebie ( może coś zarobicie po śmierci; inni to już dawno temu wykoncypowali i zakłady z bogiem poczynili) . I miejcie odwagę do tego się przyznać. Wierzący, że bóg nad nimi czuwa nawet nie wiedzą, że lokalny katolicyzm nie uznaje determinizmu. A Wy nawet nie wiecie , „z czym to się je”. Tak Wam dopomóż bóg

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Życie to Niejebajka

 

Życie to Niejebajka

18 lut

mam bowiem koleżankę, która szczyci się czytaniem „podziemnych” , „niepokornych” gazet. Wykształcona kobieta, rodzice robili kariery zawodowe w latach siedemdziesiatych XX wieku, ukończyła wyższą uczelnię w połowie lat osiemdziesiątych . Jest medykiem. Za szkołę nie płaciła . A teraz z lubością tarza się w błocie „Gazety Polskiej”, „Rzepy” i t.p. sarkając na obrzydliwość kraju , w którym mieszka. Podpisany kontrakt z NFZ w tym jej w ogóle nie przeszkadza. Pan Kaczyński i jego maniakalna , destrukcyjna fobia państwowości jest jej wzorcem z Sevre. Nie rozumiem tego. Nawet w kategoriach wiary w pecha w piątek, 13 -tego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Życie to Niejebajka

17 sty

zwłaszcza wtedy, gdy w jego funkcjonowanie ingeruje religia. Któż z Was wie, że credo chrzściaństwa jest wynikiem umowy zawartej między róznymi odłamami / kościołami tej religii zawartym podczas I soboru w Nicei ( w Azji Wschodniej ) w 325 ( jak dobrze pamiętam ) roku nowej ery. Wiara wymaga przygotowania , wiedzy i to może się wydawać paradoksalne; gdzie mieszka wiedza a którymi ciemnymi ścieżkami chadza wiara? Ale historia wczesnego chrześciaństwa tego właśnie dowodzi. Wszelkie spory ideologiczne, kardynalne dla dzisiejszego oblicza tego kultu odbywały sie między ludźmi myślącymi, wykształconymi, potrafiącymi pisać i czytać. Takimi ówczesnymi „wykształciuchami” jak nazwałby ich niejaki Dorn Ludwik, z wykształcenia bajkopisarz. Wiara musi być przekonująca, dawać odpowiedzi na pytania eshatologiczne, ale też i takie mniej ważne. Ale dawać je musi, powinna przynajmniej. Wtedy nie kłóci się z poczuciem wartości własnego jestestwa, poszanowania dla samego siebie. Kiedy wiem, wierząc, że nie jestem bezmyślnym bałwanem,napawać mnie to winno poczuciem ważności mojego istnienia. Nie jestem wtedy konsumentem życia ale jego częścią. Tak winna oddziaływać wiara na swoich wyznawców. Winna być zaszczytem, do którego się dostępuje, dorasta, zasługuje nań a nie paszą świni w koryto daną. Fakt likwidacji wydziału filozofii na uniwerytecie (? ) w Bladzimstoku, gdzie jednocześnie nadal funkcjonuje wydział teologii to patologiczny przykład samookaleczania się katolików w ich funkcjach poznawczych. Tam też – w Bladzimstoku- najbardziej uwidacznia się „ludyczna” , rodem z Jedwabengo forma „miłości bliźniego” i pojmowania (??? ) „wiary ojców naszych”. Jaka jest „wiara” współczesnych katopolaków widać, słychać i czuć. Bezmyślność, bezrefleksyjność, agresja

ps. to samo myślę o każdym innym etnograficznym wyznawcy monoteizmu w dowolnej postaci. Każda odmiana takiego „wierzącego” jest niebezpieczna.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Życie to Niejebajka

14 lis

zwłaszcza , kiedy jest się członkiem „bezwyznaniowego kościoła biblijnego” (?!!) z siedzibą w Wasiila na Alasce , jak ma to miejsce w wypadku byłej kandydatki na viceprezydenta USA Sarah Pallin. Wydała ona ostanio z siebie takie tchnienie boże ” – Kilka poczynań papieża Franciszka odebrałam jako nieco zbyt liberalne, co trochę mnie zdziwiło – mówi, co wynika z kontekstu rozmowy deterministka religijna ( wszystko , co robi w życiu to realizacja z góry powziętego planu bożego ), na koniec konstatująca, że co prawda nie „wgryzła się ” jeszcze w treść „przekazu medialnego” z udziałem Franciszka ale i tak jest nim zaskoczona.
To normalne wśród bigotów, że oceniają ludzi, sytuacje, zdarzenia , nie mając z nimi żądnej styczności. Na rodzimy podwórku do tej kategorii wystąpień zaliczyć można atak na wystawę w warszawskim muzeum, gdzie prezentowana jest instalacja z krucyfiksem i nagim mężczyzną . Kawał drewna z ludzką postacią jest przedmiotem kultu. Kiedy bogoijczyźniani pseudokatolicy w końcu zrozumieją, że powinni wierzyć komuś z nie w coś. Może potrzeba drugiego Mojżesza aby im rozbił w proch i pył ich „złote cielce”? A może powrót do biblijnego tekstu Dekalogu byłby zbawieniem ? Lecz wtedy zanegowano by rację istnienia kościołów jako miejsc kultu. Ech, trudno być katolikiem/ kościelnikiem ;)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Życie to Niejebajka

16 paź

zwłaszcza żałosnych i obłudnych „świętoszków”
„Drodzy Przyjaciele. Rozpoczynam w poniedziałek intensywną chemioterapię. Będę potrzebował dużo krwi o grupie A Rh+”.
A pogodzić się z wyrokami niebios, nie łaska? A krew od czarnoskórego homoseksualisty może być ?
Dla takich , jak ten pan i chwil , jakie właśnie przeżywa, warto żyć. Tak, wiem, mam taką mściwą satysfakcję. Wcale mu nie wpółczuję. A sam, w ramach wiary w sprawczą moc bóstwa, w które wierzy winien kopnąć się do Compostelli albo innego Lichenia. I na koniec wypić wody z jakiegoś świętego źródełka. Sam zawsze twierdził, że wiara w takie rzeczy działa.
I co? Teraz nie działa? Obłudnik i świętoszkowaty pseudowyznawca rodziny żydów z Judei.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Życie to Niejebajka